Monday, 4 January 2016

mini szarloty z bezą




jak dzisiaj o tym myślę, to najwyraźniej mi się nudziło. bo jaki mógłby być inny powód tego, że zrobiłam 10 małych zamiast jednej dużej szarloty? 


składniki na ciasto:
2 szklanki mąki pszennej
0,5  łyżeczki proszku do pieczenia 
0,5 szklanki cukru pudru 
190g masła (z lodówki)
3 żółtka (jaj oczywiście ;) łyżka śmietany (12% lub 18%)
 
składniki na nadzienie:
2-3 średniej wielkości jabłka
łyżeczka cynamonu
łyżka cukru
łyżka wody 

 
składniki na bezę:
3 białka
150g cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
 

wersje są dwie. dla tych zmikserowanych i dla tych "zręcznych". 
zmikserowani: masło pokroić w kostkę, wszystkie składniki wrzucic do miksera i czekać aż uformuje on dla nas piękną kulę ciasta.
zręczni: suche składniki wrzucic do miski i wymieszać je ładne. dodać do nich pokroje w kostkę masło, żółtka i śmietanę. na początku mieszania można dopomóc sobie widelcem lub łyżką, ale nie obędzie się bez ubrudzenia rąk. ugniatać przez chwilę, aż ciasto będzie w miarę gładkie. 

zwinąć w kulę, owinąć folią lub woreczkiem i do lodówki na  ok. 60 minut. 
 
w międzyczasie jabłka obrać, pokroić na jaki tylko kształt macie ochotę. wrzucic do małego garnka wszystkie składniki na nadzienie i podsmażyć krótko, aż większość wody i soku z jabłek wyparuje. 
 
kiedy nadzienie stygnie, wyjmujemy ciasto, wałkujemy, wycinamy ładne kółeczka i wykładamy ciastem nasze blaszki lub foremki do muffinów. wrzucamy je do piekarnika nagrzanego do 180stopni na około 5 minut. wyjmujemy i na każdy podpieczony spód najpierw wysypujemy szczyptę bułki tartej, a następnie wykładamy około łyżeczkę nadzienia jabłkowego. wrzucamy spowrotem do piekarnika na około 10 minut. 

w międzyczasie ubijamy białka. najpierw same, a gdy zaczną formować tą cudowną białą pianę dosypujemy po płaskiej łyżce cukru, ciągle miksując. miksujemy, aż cukier całkowicie się rozpuści. na sam koniec dodajemy mąkę i miksujemy jeszcze około minutę. wyciągamy nasze szarloy i łyżeczką bądź rękawem cukierniczym wyciskamy na nie odrobinę bezy. wrzucamy je spowrotem do piekarnika jeszcze na około 5-10 minut (aż beza nie nabierze lekko złotego koloru). 

smacznego! 
 
 



 
 


No comments:

Post a Comment